Wednesday, November 26, 2008

nowodomski

Był chorowitym dzieckiem, uznawanym za niedorozwinięte umysłowo. Przebudzenie jego zdolności intelektualnych nastąpiło dopiero w wieku ośmiu lat, gdy czarownica z wyspy Murano wyleczyła go z krwotoków z nosa. W dziewiątym roku życia wysłano go do szkoły doktora Gozziego w Padwie. Z Bettiną, córką doktora Gozziego, przeżył w wieku 12 lat swoją pierwszą (niespełnioną [??]) przygodę miłosną.
W latach 1738–1742 studiował na uniwersytecie w Padwie, gdzie, jak twierdził, w wieku 16 lat otrzymał stopień doktora obojga praw za dysertacje O testamentach i Czy Hebrajczycy mogą budować nowe synagogi.Następnie wstąpił do padewskiego seminarium duchownego, ale po niecałych dwóch tygodniach został stamtąd wydalony za to, że w jego łóżku dwa razy przypadkiem znaleźli się inni seminarzyści.W 1749 roku, kiedy z powodu żartu z użyciem ręki nieboszczyka został oskarżony o profanację grobu, postanowił się na jakiś czas usunąć z Wenecji.
W drodze do Parmy spotkał Francuzkę Henriettę (prawdopodobnie pod tym pseudonimem kryje się Jeanne Marie d'Albert de St Hippolyte), największą miłość swego życia. Pisał w pamiętnikach „ci, którzy nie wierzą, że kobieta może uszczęśliwiać mężczyznę przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, nigdy nie mieli swojej Henrietty”. Po półrocznym romansie Henrietta go opuściła, zostawiając napisane diamentem na szybie słowa „Henriettę też zapomnisz”.
Przebywając w I Piombi, czyli celach pod ołowianym dachem Pałacu Dożów, użył jako pióra zaostrzonego paznokcia małego palca prawej ręki, który zapuścił był do dłubania w uchu, a jako atramentu – soku z morwy, aby porozumiewać się z innymi więźniami.
W 1759 roku założył fabrykę drukowanego jedwabiu, ale szybko stracił sporą część kapitału na miłostkach z dwudziestoma swoimi pracownicami, do tego okradł go magazynier.
Przez kolejny rok podróżował po Francji, Szwajcarii i Włoszech, przy czym wmówiwszy markizie d'Urfé, że pomoże się jej ponownie urodzić jako chłopiec, wyłudził od niej znaczną sumę. Operacja polegała na poczęciu dziecka z udziałem Casanovy i markizy. Kiedy markiza się zorientowała, że nie zaszła w ciążę (a miała wtedy 58 lat), straciła wiarę w magiczne zdolności Casanovy.
W październiku 1765 roku przyjechał z Sankt Petersburga do Warszawy. Został życzliwie przyjęty przez Stanisława Augusta Poniatowskiego. W Polsce odwiedził również Lwów i Puławy. Zaobserwował: „w ogóle kobiety są brzydkie w tych okolicach; piękności są tam cudami, a ładne – rzadkimi wyjątkami”.

No comments: